11.12.2015

Perfekcyjny lukier królewski - kilka trików



Co roku szukam proporcji na perfekcyjny lukier do pierniczków, który nie będzie ani za rzadki, ani za gęsty, ani nie będzie pękał lub wysychał dwa dni. I znalazłam w Moich Wypiekach. Ku pamięci zapisuję najważniejsze punkty:

1. Białka oddzielić od żółtek już dzień wcześniej i przechowywać w lodówce pod przykryciem (żeby niczym się nie zabrudziły). Gdy trochę odparują, lukier jest jakimś prawem fizykochemicznym lepszy.

2. Cukier puder moim zdaniem nie musi być przesiany - i tak miesza się do momentu, aż nie będzie grudek.

3. Nie ubijać białek! Nie chodzi przecież o to, żeby zrobić nadmuchaną, sztywną bezę, lecz o to, żeby lukier był lejący. Najlepiej ucierać białka z cukrem na niskich obrotach, końcówką do rozcierania masy, aż cały cukier będzie ładnie rozpuszczony.

4. Ucierać dosyć długo - przynajmniej 10 minut.

5. I teraz najważniejsze: stosunek cukru pudru do żółtek. Aby uzyskać lejący się lukier, którym można wygodnie rysować, ale też nadaje się do pokrycia całych powierzchni, potrzebujemy:

- białko (zważyć)
- cukier puder w gramach = waga białka:2 x10.

Na przykład: białko waży 50 g, potrzebujemy 50:2 = 25,
                                                                           x10 = 250 g cukru pudru
- 1 kropla soku z cytryny na każde 10 g białka

Jeżeli lukier wydaje się zbyt gęsty, należy dodać jeszcze kilka kropel cytryny. Jeżeli zbyt rzadki - odrobinę cukru pudru. Jednak z podanych proporcji powinien wyjść taki w sam raz!

Lukier nie zachowuje kształtu, więc do wyciskania kwiatuszków nie nadaje się.
Poszukiwania przepisu na lukrowe kwiatuszki trwają.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz